Prezydent Donald Trump obiecuje masowe ułaskawienia personelowi Białego Domu i robi to wielokrotnie, donosi Wall Street Journal.
„Ułaskawię każdego, kto znalazł się w promieniu 200 stóp od Gabinetu Owalnego" – powiedział Trump podczas niedawnego spotkania, wywołując śmiech, donosi Journal, powołując się na osoby zaznajomione ze sprawą.
„Ten promień" – dodaje Journal – „wydaje się rozszerzać, gdy prezydent powtarza to stwierdzenie. Inna osoba, która spotkała się z Trumpem na początku tego roku, powiedziała, że prezydent żartował o ułaskawieniu każdego, kto znalazł się w promieniu 10 stóp".
Trump w pewnym momencie powiedział, że zorganizuje konferencję prasową, aby ogłosić masowe ułaskawienia.
„Prezydent wielokrotnie podnosił kwestię ułaskawień z pomocnikami Białego Domu i innymi urzędnikami administracji, szczególnie gdy personel sugerował, że mogą stanąć w obliczu ścigania lub dochodzeń kongresowych w związku z decyzjami, powiedzieli ludzie zaznajomieni z komentarzami" – podał Journal. Journal nie określił, czy ułaskawienia będą miały charakter zbiorowy, ale poinformował, że osoby zaznajomione z jego uwagami „powiedziały, że nie wiedzą o konkretnych ułaskawieniach oferowanych konkretnym osobom za konkretne czyny".
Raport zauważył również, że Trump często poważnie realizował działania, o których początkowo żartował.
„Wygląda na to, że wiele razy zapowiadał swój zamiar wykorzystania prawa łaski, aby ratować tych, którzy wiernie realizują jego program" – powiedziała Liz Oyer, była prokurator ds. ułaskawień w Departamencie Sprawiedliwości za czasów Trumpa. Dodała również, że „oferty mogą pobudzić członków gabinetu i urzędników administracji do bardziej agresywnego postępowania".
Chociaż Trump nie ułaskawił urzędników Białego Domu ani innych urzędników w związku z wydarzeniami z 6 stycznia 2021 roku, pierwszego dnia po powrocie do urzędu wydał szerokie ułaskawienia dla około 1500 osób, które były tego dnia w Kapitolu i zostały później aresztowane.


