PREZYDENT Ferdinand R. Marcos Jr. wezwał Filipińczyków do niepromowania gromadzenia zapasów oleju napędowego, gdy rząd ostrzegł przed przedłużającą się presją na ceny paliw po niepowodzeniu rozmów pokojowych między USA a Iranem.
W niedzielnym komunikacie wideo, pan Marcos zaapelował o powściągliwość i współpracę, ostrzegając, że panikujące zakupy mogą pogorszyć presję na dostawy w i tak już kruchym okresie na światowych rynkach ropy naftowej.
"Smutne i przykre jest widzieć niektóre z incydentów, które ostatnio obserwowaliśmy, ponieważ w środku tego, przez co przechodzimy, wybrali myślenie tylko o sobie" - powiedział po filipińsku, nawiązując do doniesień o nieporządkach na stacjach paliw.
Rzeczniczka prasowa Pałacu Prezydenckiego Clarissa A. Castro stwierdziła, że załamanie się negocjacji między Waszyngtonem a Teheranem to "zła wiadomość" dla oczekiwań na trwały rozejm, zauważając, że utrzymujące się napięcia prawdopodobnie wpłyną na produkty naftowe.
"Zdecydowanie, jeśli to będzie trwać, wpłynie to na produkty naftowe" - powiedziała po filipińsku, dodając, że Filipiny utrzymują przyjazne stosunki z Iranem, który uważa Manilę za kraj "niewrogi".
Pani Castro stwierdziła, że stosunki dyplomatyczne mogą pomóc utrzymać kanały komunikacji, ale podkreśliła, że Filipiny pozostają narażone na światowe wstrząsy naftowe jako gospodarka zależna od importu.
Ceny paliw wzrosły w ostatnich tygodniach z powodu zakłóceń w dostawach związanych z konfliktem irańskim, przyczyniając się do wzrostu inflacji w marcu do najwyższego poziomu od prawie dwóch lat.
Doniesienia o gromadzeniu zapasów oleju napędowego pojawiły się w niektórych obszarach, gdy kierowcy pospiesznie tankowali paliwo w obliczu niepewności co do przyszłych ruchów cen. — Chloe Mari A. Hufana


