Były prawnik prezydenta Donalda Trumpa jest przekonany, że jego były szef dosłownie stał się „szaleńcem" — i że należy go usunąć ze stanowiska.
„Jesteśmy w prawdziwym kryzysie tutaj w USA" — powiedział adwokat Ty Cobb w wywiadzie dla The i Paper opublikowanym w niedzielę. Dodał, że prezydent jest „dyktatorem", „szaleńcem" i „niszczy naszą demokrację".
Jako przykład Cobb zauważył, że Trump wydaje się być „zdesperowany", a przez to coraz bardziej niebezpieczny, ponieważ wojna w Iranie przeciąga się mimo jego wysiłków, by szybko ją zakończyć. Najwyraźniej w odpowiedzi na te frustracje Trump zamieścił kiedyś wpis, że jeśli Iran się mu nie podda, „cała cywilizacja umrze tej nocy", a innym razem ostrzegł Iran, by „otworzył k***wą Cieśninę, wy szaleni dranie, bo będziecie żyć w piekle". Oba wpisy wzbudziły obawy co do kondycji psychicznej Trumpa.
Aby zilustrować swoje obawy, Cobb powiedział The i Paper, że podczas pierwszej kadencji Trumpa obaj mężczyźni regularnie długo rozmawiali o istotnych kwestiach politycznych, a Trump był otwarty na osoby, które sprzeciwiały się jego pomysłom. Wydaje się, że tak nie dzieje się podczas jego drugiej kadencji.
„To różni się od teraźniejszości, bo w Białym Domu nie ma nikogo, kto pomagałby prezydentowi działać zgodnie z prawem i zasadami moralnymi" — powiedział Cobb The i Paper. Na przykład urzędnicy tacy jak była prokurator generalna Pam Bondi i sekretarz obrony Pete Hegseth najwyraźniej umożliwiali Trumpowi działanie, potwierdzając jego opinie i nie kwestionując go, gdy się mylił lub groziło mu złamanie prawa. Cobb stwierdził, że rezultatem jest „kakistokracja", czyli rządy najmniej kompetentnych.
„Trump stworzył to z powodu kontroli, z jaką zetknął się za pierwszym razem" — powiedział Cobb. „Teraz masz oszustów i pochlebców, a to nie jest drobne odchylenie od norm: to bezprecedensowe w historii Ameryki.
Dodał: „To uczyniło nas wrażliwymi w kraju i za granicą oraz podsyciło podziały w kraju". W szczególności Trump ma skłonność do „długotrwałego złośliwego narcyzmu", który Cobb określił jako niebezpieczny, ponieważ „narcyzm zawsze był dla niego problemem, ale przy braku kontroli impulsów, jaką zapewnia płat czołowy, ujawnił się gwałtownie, dlatego widzimy zemstę, korupcję, urojenia wielkości i [domniemane] nadużycia władzy".
Podsumował: „Nigdy wcześniej nie było prezydenta, który ogłaszałby o 4 rano zbrodnie wojenne, jakich zamierza dokonać, ani tańczył na grobie zasłużonych urzędników państwowych, takich jak Robert Mueller".
Cobb nie jest odosobniony wśród obserwatorów, którzy obawiają się, że Trump jest psychicznie niezdolny do pełnienia funkcji prezydenta. Pisząc list do Kongresu w ubiegłym miesiącu, specjaliści ds. zdrowia psychicznego, w tym James Gilligan, M.D., Prudence L. Gourguechon, M.D., James R. Merikangas, M.D., Jeffrey D. Sachs, Ph.D. i Bandy X. Lee, M.D., M.Div., opisali go jako niezdolnego poznawczo do sprawowania urzędu.
„Piszemy do was dziś z poczuciem pilności, którego nie używamy lekkomyślnie" — napisali lekarze. „Zachowanie i retoryka prezydenta Donalda Trumpa przekroczyły próg, który wymaga natychmiastowej i ponadpartyjnej uwagi Kongresu. Nie jest to ocena partyjna. Jest to osąd oparty na obserwowalnych faktach, spójnej profesjonalnej ocenie i konstytucyjnych obowiązkach, jakie niosą wasze urzędy".
Dodali: „Prezydent Trump wykazuje to, co sądowi eksperci ds. zdrowia psychicznego, w dziesiątkach niezależnych ocen, zidentyfikowali jako »Ciemną Triadę« cech osobowości: narcyzm, makiawelizm i psychopatię. Zamiast stanowić diagnozę kliniczną, ocena ta oparta na cechach osobowości jest zakorzeniona w obserwacji behawioralnej i jest szczególnie przydatna do oceny poziomu zagrożenia, jakie dana osoba stwarza na politycznym stanowisku kierowniczym. Nie oferujemy tego jako werdyktu klinicznego. Oferujemy to jako przemyślany osąd znacznej liczby opinii specjalistycznych, oparty na dobrze zbadanych dowodach, które są spójne, narastające i niemożliwe do zignorowania".
Rozmawiając z tym dziennikarzem dla Salon Magazine w 2020 roku, Lee przewidziała, że Trump podejmie próbę zamachu stanu po przegraniu wyborów w tamtym roku z powodu swoich narcystycznych cech.
„Przeszłe zachowanie najlepiej przewiduje przyszłe zachowanie i możemy się spodziewać, że wchodzimy w bardzo niebezpieczny okres" — ostrzegała wtedy Lee. „76 dni między teraz a inauguracją będzie prawdopodobnie najbardziej burzących normy, naruszających prawo i potencjalnie podżegających do przemocy, jakich doświadczyliśmy w tej prezydenturze. Donald Trump zamierza stoczyć walkę o swoje życie, nie dopuszczając możliwości przegranej, i nawet jego oraz nasze przetrwanie nie może być pewne, biorąc pod uwagę moce, jakie ma w swoich rękach".
Elizabeth Mika, doradczyni i terapeutka, która przyczyniła się do powstania książki „The Dangerous Case of Donald Trump", powiedziała wtedy Salonowi, że „nie zaakceptuje porażki — jest psychologicznie do tego niezdolny. Będzie więc nadal przedstawiać wyniki wyborów jako oszustwo i spisek mający na celu jego odsunięcie, podsycając wściekłość i nienawiść wśród swoich zwolenników oraz niepokoje społeczne, które będą służyć jako jego zemsta przez pośrednictwo".

