Prezydent Donald Trump prowadzi polityczną wojnę przeciwko republikanom z Indiany, którzy nie głosowali za gerrymanderingiem — jednak napotyka opór ze strony członków własnej partii.
„Choć lider Senatu stanu Indiana, Rodric Bray, nie figuruje na żadnej liście prawyborczej w przyszłym tygodniu, jest on głównym celem żądania zemsty politycznej prezydenta Donalda Trumpa" — poinformował w czwartek Indiana Capital Chronicle. „Siedmiu republikańskich senatorów, którzy w grudniu głosowali przeciwko przerysowaniu map okręgów wyborczych do Izby Reprezentantów USA w Indianie, staje w obliczu popieranych przez Trumpa rywali, za którymi stoją miliony dolarów wydane przez krajowe grupy popierające redystrykting."
Bray, który rozmawiał z Chronicle na ten temat, wyraził rozczarowanie działaniami prezydenta.
„To była bardzo, bardzo trudna sesja w grudniu, te głosowania były ciężkie, a osoby, które głosowały przeciwko, teraz — jak wiem — są pod masowym atakiem z Waszyngtonu i innych miejsc w kraju" — powiedział Bray Chronicle. „Nie chciałbym, żeby te osoby przegrały z powodu woli kogoś spoza stanu Indiana."
Chronicle wspomniał wprost, że Trump w styczniu przysiągł „wyeliminować" Braya, twierdząc: „Jesteśmy za tobą, Bray, jak nikt nigdy wcześniej nie był za tobą!"
Ku zaskoczeniu Braya, otrzymuje on jednak wsparcie od członków własnej partii. Jeszcze kilku innych republikańskich senatorów stanowych w Indianie również głosowało przeciwko gerrymanderingowi i — ponieważ nie biorą udziału w wyborach w tym roku — przekazało łącznie około 300 000 dolarów ze swoich własnych funduszy kampanijnych. Jeden z najwyżej postawionych republikańskich ustawodawców w Indianie wyjaśnił dokładnie, dlaczego to robią — i dlaczego osobiście wpłacił ponad 100 000 dolarów na kampanię Braya.
„Jakoś robi mi się niedobrze, gdy myślę o tym, ile dobrego mógłbym zrobić dla zdrowia psychicznego i innych spraw za kwotę, która właśnie została wydana na reklamy i tym podobne rzeczy po obu stronach" — powiedział senator Mike Crider z Greenfield dla Chronicle. „Teraz mamy wpływ Waszyngtonu tutaj, w naszym stanie, i musimy sobie z tym poradzić."
Lokalna opozycja republikanów to nie jedyny czynnik utrudniający działania Trumpa. Niedawny raport Politico ujawnił, że choć Trump obiecał odsunąć w prawyborach ośmiu republikańskich senatorów stanowych z Indiany, którzy sprzeciwili się jego gerrymanderingowi, jego wysiłki zaczynają tracić impet. Choć Trump zamierzał, by ich usunięcie „było wielkim pokazem siły", w rzeczywistości „po wydaniu milionów dolarów i tygodniach intensywnej kampanii jego sojusznicy wciąż mają trudności z przekazaniem jasnego, spójnego przekazu" na temat tego, dlaczego wyborcy republikańscy powinni zastąpić ustawodawców z Indiany.
„Dobre pytanie, hm. No dobra, kluczowa kwestia. O co w tym chodzi?" — powiedziała posłanka stanowa Michelle Davis Politico, gdy zapytano ją o kluczową kwestię w walce z ich rywalami w prawyborach.
„No cóż, to co mówię, o co w tym chodzi — potrzebujemy prawdziwych, autentycznych konserwatystów" — odparła Davis. „Potrzebujemy kogoś, kto stanie po stronie Partii Republikańskiej i konserwatywnych ludzi, wyborców prawyborczych w kwestiach takich jak zdrowy rozsądek, takich jak zapewnienie, żeby chłopcy nie przebywali w damskich szatniach, żeby chłopcy nie grali w damskich drużynach sportowych, żeby walczyć o prawa rodzicielskie — tak, to są te definiujące kwestie, które moim zdaniem tam są."


